Aktualności

15
Sty

Wichrowe odwiedziny po 3 latach

Powrót do Osieka na święta po trzech latach. W Osieku nie byłem już trzy lata, wiem, wiem, wstyd tak nie odwiedzać swoich rodzinnych stron, miejsca, w którym się wychowało i spędziło całe dzieciństwo, ale jakoś miałem ostatnio blokadę, żeby się tam zjawić… Nie mieszkam już w Osieku od 12 lat, bo do Niemiec wyprowadziłem się zaraz po studiach, ale bardzo

Czytaj więcej

28
Gru

Wichrowe Wzgórze – Zakochana para

Romantycznie na Wichrowym Wzgórzu Jestem z moją dziewczyną trochę ponad rok, bardzo się kochamy, ale niestety świąt nie spędzamy razem. Raz, że to może trochę jeszcze za wcześnie, a dwa, na cały okołoświąteczny czas Madzia wyjeżdża do swoich dziadków do Malborka i bardzo długo się nie widzimy, dopiero na Sylwestra, którego oczywiście spędzamy razem!!! Ale to będzie jakaś większa impreza,

Czytaj więcej

5
Gru

Wichrowe Wzgórze – jak rodzinnie spędzić weekend za miastem

Lubię jesień i zawsze ją lubiłam. Zupełnie nie jest to dla mnie smutny okres, jak dla wielu innych, którzy nie potrafią pogodzić się z tym, że lato już dobiegło końca, są przygnieceni ciężarem niezrealizowanych planów wakacyjnych, a zima rysuje im się jedynie jako szaro-bury okres z wszechobecnym smrodem smogu, lodowatym wiatrem i samochodem do odśnieżenia. Jako okres, który zwyczajnie trzeba

Czytaj więcej

15
Lis

Wichrowe Wzgórze na emeryturze!

Jesień przyszła, nie ma co ukrywać… Drzewa powoli gubią pięknie przebarwione liście, dzień coraz krótszy, a temperatury coraz niższe… Z jednej strony dopada człowieka taka nostalgia, jesienna chandra, można by rzec, ale z drugiej strony jest jednak jakaś inna siła, która każe codziennie się ruszyć, wyjść z domu i zrobić coś ciekawego – nie można przecież całej jesieni i zimy

Czytaj więcej

3
Lis

Motocykle a sprawa karpia, czyli wreszcie dotarliśmy!

Dzień doberek, wita Jaro ponownie. Pisałem ostatnio co nieco na temat wypadu motocyklowego pod smacznym tytułem „Mam smaka na … karpia”. No więc… (a pani w szkole zawsze powtarzała – „nigdy nie zaczynaj zdania od »no więc«!” :))… Wracając do tematu – wyjazd zbliżał się wielkimi krokami, maszyny zawczasu przygotowaliśmy do długiej drogi, w końcu mniej więcej 500 kilometrów to

Czytaj więcej

24
Paź

Sylwester 2017/2018 z przyjaciółmi

ZORGANIZUJ U NAS NIEZAPOMNIANEGO SYLWESTRA 2017/2018 DLA WSZYSTKICH SWOICH PRZYJACIÓŁ I ZNAJOMYCH! U nas znajdziesz super warunki w atrakcyjnej cenie! Chcesz zrobić domowego Sylwestra z grupą Przyjaciół, ale Twoje mieszkanie nie jest w stanie pomieścić bliskich Ci osób, albo krępują Was Rodzice czy Teściowie? Nie chcesz iść na bal, tylko wolisz na luzie spędzić 2, a nawet 3 dni w

Czytaj więcej

12
Paź

Energylandia czyli nasz energetyczno-wichrowy weekend ciąg dalszy

Ahhh, już od długiego czasu nie mogłam doczekać się tego wyjazdu, ekscytowałam się jak małe dziecko, a może nawet bardziej, a już na pewno bardziej niż moja trójka. 🙂 Wyjechaliśmy sobie w piątek po pracy, trochę korków po drodze, jak to w piątki bywa – cała Polska rusza na weekendowe wyjazdy. Dojechaliśmy wieczorem, chyba nawet było koło 21:00, więc szybko

Czytaj więcej

5
Paź

Motocykle a sprawa karpia, czyli przyjemny wicherek

Witam wszystkich, tu ponownie Jaro-Jaromir, wariat motocyklowy 🙂 Niniejszym zebraliśmy się tu wszyscy, by dokończyć pewną opowieść… hehe, nie tak sztywno, bo zakrawa to na pewną instytucję! 😛 Wracamy do tematu, czyli naszego wyjazdu pod znakiem „Mam smaka na … karpia”. Jak już mówiliśmy, karp to dobra ryba, a tak rzadko się ją wcina, na wigilię tylko, jak żonka przyrządzi,

Czytaj więcej

27
Wrz

Energylandia czyli nasz energetyczno-wichrowy weekend

Tyle się działo – trzeba to koniecznie powtórzyć! O wypadzie do Energylandii myśleliśmy z mężem już od dawna. W zasadzie od momentu, kiedy dowiedzieliśmy się, że coś takiego wybudowano w Polsce. Pamiętam jeszcze, jak za dzieciaka jeździliśmy do rodziny do Niemiec i tam już mieli takie parki. Zawsze je uwielbiałam! Taki bajkowy świat, wszystko takie wesołe, kolorowe no i ten

Czytaj więcej

12
Wrz

Motocykle, a sprawa karpia czyli witamy u nas

Cześć. Jestem Jaro. Nooo… taka mam ksywę. Naprawdę mam na imię Jaromir. Wraz z grupą przyjaciół założyliśmy takie małe towarzystwo motocyklowe. No po prostu jesteśmy pojechani na punkcie motocykli i turystyki motocyklowej. To znaczy nie jakichś tam młynków do kawy czyli ścigaczy. Kochamy normalne, rejsowe motocykle turystyczne. Jest nas sześcioro. Ja, Misiek (Michał), Bolo oraz nasze niunie. No dobra, nasze

Czytaj więcej

Scroll Up